„Profesjonalni nieprzemakalni”

Na początku wpisu pragnę zaznaczyć że nie dotyczy on wszystkich ludzi w mundurach (niebieskich) czy też garniturach w PL, mam tam wielu wspaniałych znajomych i czasami się dziwię jak są silni (wielokrotnie silniejsi niż ja) że wytrzymują jeszcze ten styl pracy.

Znaczna ich część robi co może by w panującej mizerii finansowej pracować profesjonalnie i zgodnie ze słowami przysięgi/ślubowania, niestety zawsze jest grupa ludzi których praca (lub jej brak) buduje opinie o całości służby, może pech a może coś innego powoduje że ostatnio mamy „przyjemność” pracować z tą drugą grupą.

Nie jesteśmy w stanie zrozumieć permanentnej niechęci do współpracy z biznesem i absolutną „nieprzemakalność” na argumenty czy też rzeczową dyskusję stąd na początek pewne porównanie które może Wam otworzy oczy:

  • Większość z bezpieczników ma przeszłość z rożnych firm państwowych
  • Większość z nas bije Was na głowę doświadczeniem gdyż mamy nie tylko resortowe ale co najważniejsze biznesowe i wiemy jak firmy/korporację działają od środka i to w praktyce – Wy?
  • Nasi klienci oceniają nas po skuteczności więc jeśli pracujemy lata na rynku to znaczy że jesteśmy dobrzy a nie mamy stanowisk załatwionych po znajomości – Wy?
  • Latamy po Świecie i współpracujemy z służbami wielu krajów co daje nam unikalne umiejętności – Wy?
  •  Mamy pokończoną całą masę kursów jakie są absolutnie niedostępne dla budżetówki – Wy?
  • Mamy dostęp do najnowszych rozwiązań technologicznych, oprogramowania czy też urządzeń – Wy?
  • Prowadzimy kursy, szkolenia, piszemy książki, cały czas podnosimy swoje kwalifikacje – Wy?
  • Jesteśmy dobrzy = zarabiamy dobrze – Wy? (wiem że to kontrowersyjny punkt ale w biznesie nikt nie płaci dużo jeśli się nie udowodni swojej przydatności)

To tylko pare punktów porównania które wypada chyba dosyć jednoznacznie na korzyść bezpieczników, więc dlaczego traktujecie nas jak NEPTKÓW?

Rozumiem kompleksy, zazdrość czy też po prostu lenistwo ale swoim zachowaniem psujecie dobrą opinii tym którzy ciężko pracują i też noszą mundury.

Jeśli komuś się nie chce pracować lub jest zły że po 15.30 się coś od niego wymaga zawsze może odejść do cywila i zobaczyć czy jest coś wart na prawdziwym rynku pracy.

Poniżej pare rad:

  • skromność
  • profesjonalizm (oceniany po efektach a nie po tym ile się gada)
  • permanentny brak czasu nie postrzegamy jako zapracowania tylko jako złą organizację czasu pracy
  • służba a nie praca – przestępcy pracują także wieczorami czy po 15.30
  • na nas nie robi wrażenia że ktoś mówi że lata samolotem
  • foch, obrażanie się czy też niechęć współpracy bo „jest Pan z biznesu” – przypomnę że to biznes płaci podatki a nie budżetówka

Cóż może ktoś uznać że wpis jest mocno subiektywny i niesprawiedliwy ale niestety prawdziwy a co najgorsze to że mam możliwość porównania pracy służb z innych krajów wielokrotnie mniejszych i niej zamożnych niż Polska i ze smutkiem stwierdzam ten żałosny stan.

Wiem że wielu bezpieczników podziela moje zdanie – nie ma tygodnia byśmy o tym nie rozmawiali ale najgorsze że nie widzimy poprawy sytuacji.

Pozostaje wierzyć że coś się zmieni