Budowanie relacji = klucz do sukcesu

Zawsze twierdziłem że najlepszy „bezpiecznik” jest tyle wart ile jego kontakty w kraju i za granicą.

Bez umiejętności budowania relacji a później podtrzymywania ich nie jesteśmy w stanie funkcjonować w naszej branży, oczywiście zawsze można się chwalić na stronie mapami z zaznaczonym dużym obszarem działań i wierzyć że nikt tego nie zweryfikuje ale co jeśli pojawi się klient który powie „sprawdzam”

Wspomniana mapa istnieje także na stronie mojej firmy i choć około 90% naszej aktywności przypada na inne kraje ostatni przypadek zasługuje na to by go opisać chociaż trochę ogólnikowo.

Jak wiadomo w naszej branży nic ciekawego nie dzieje się do piątku  :lol: a od piątku do poniedziałku wybuchają pożary – tak właśnie było i tym razem gdy o 17.50 w piątek odebraliśmy telefon od klienta z pytaniem lub też bardziej stwierdzeniem „jak szybko możecie mieć zespół operacyjny w Holandii- potrzeba być gotowym na 13:00 w poniedziałek”

Bez wdawania się w szczegóły zespół miał się składać z ludzi i sprzętu którzy pojawią się w wyznaczonym miejscu, czasie i poprowadzą działania operacyjne.

Oczywiście wszystko zgodne z prawem lokalnym ale też tak by klient był zadowolony i dostarczone informacje były wartościowe.

No właśnie i czy taką aktywność da się zrobić bez lokalnych kontaktów? – nie możliwe bo przecież to lokalsi znają prawo, znają język i na wypadek potrzeby pomocy policji to oni muszą nas wspierać.

Lokalsi muszą nas podratować sprzętem bo nie zawsze wejdzie on do bagażu kabinowego lub przejdzie kontrolę bez zwracania uwagi, lokalsi muszą mieć wszystkie pozwolenia, licencje by nie ściągnąć na nas kłopotów

Co najważniejsze jednak lokalni partnerzy muszą być zaufani – jak mawiał mój szanowny Kolega „trzeba wiedzieć że można się do nich bez obaw odwrócić plecami” – to zaufanie jest kluczem bo przecież przekazujemy tajemnice klienta tzn jego problemy i musimy być na 101% pewni że nasi partnerzy ich nie wykorzystają.

Dodatkowo nie wystarczy kogoś znać, trzeba wiedzieć że jest profesjonalny, nie działa jak „kowboj” ale z głową bo w przypadku akcji typu „sprawdzam” nie ma czasu i miejsca na pomyłki

Wróciliśmy we wtorek zmęczenie ale zadowoleni a co najważniejsze klient kolejny raz wie że firma z Polski działa bez kompleksów w wielu krajach na świecie

P.S. Wpis dedykuję zespołowi z kraju tulipanów z podziękowaniami za wspólną pracę