Bezpieczeństwo logistyczne – mit czy realna potrzeba?

Poniżej mój artykuł opublikowany w A&S - http://aspolska.pl/

Moim subiektywnym zdaniem „bezpiecznicy” korporacyjni stanowią jedną z najlepiej przygotowanych grup do walki z różnymi zagrożeniami, w tym także terrorystycznymi, poniżej postaram się to wyjaśnić.

Życie – samo dostarcza nam tematów – czasami są to niestety wydarzenia, które niosą ze sobą śmierć i nieszczęście innych.

Nim omówię czym zajmuje się bezpieczeństwo logistyczne, i jak ważną część bezpieczeństwa biznesu stanowi – postaram się zamiast wstępu i nudnych definicji użyć przykładu, które właśnie nam dostarczyło życie.

19 grudnia 2016 roku ciężarówka na polskich rejestracjach wjechała w jarmark bożonarodzeniowy w Berlinie.

Zginęło 12 osób, a ok. 50 zostało rannych.

Można wyjść z założenia, że w zasadzie wszystko już powiedziano na ten temat, niezliczeni eksperci w czasie swoich występów w TV jednoznacznie wskazywali winnych mówiąc, że tego można było się przecież spodziewać, a służby znów zawiodły.

Nie chcąc komentować opinii ekspertów chciałbym jednak opisać ten przykład z całkiem innej strony a także postawić pytanie – czy tych ludzi którzy zginęli w Berlinie dało się ocalić?

Najpierw fakty zebrane na podstawie przekazów telewizyjnych, prasowych, a także wywiadów jakich udzielił właściciel firmy transportowej.

  • Godzina zamachu – 20.15
  • Ostatni kontakt z kierowcą – 15.00 (rozmowa telefoniczna z żoną)
  • 15.44 -19.44 – próby uruchomienia samochodu, a także próby jazdy

Jak widzimy pomiędzy pierwszym odpaleniem silnika, a zamachem minęło 4,5 godziny.

Należy wspomnieć jeszcze, że auto czekało na rozładunek i żadne jazdy nie były już planowane (tak poinformował właściciel firmy).

Co można zrobić w takim czasie, i jak powinien zareagować system bezpieczeństwa logistycznego?

Każda ciężarówka ma system GPS – to nic nowego, ale sens używania GPS-u jest tylko wtedy, gdy ktoś go monitoruje w czasie rzeczywistym (tzw. aktywny monitoring), inaczej staje się on drogą zabawką, plus jeśli są stworzone procedury na wypadek najgorszego.

W działającym systemie bezpieczeństwa logistycznego przy pierwszej próbie uruchomienia auta powinien pojawić się sygnał informacyjny w stacji monitoringu (stacja monitoringu zna rozkład jazdy auta i wie, że nigdzie nie powinno jechać), a operator powinien podjąć próbę kontaktu z kierowcą.

Próba byłaby nie skuteczna, więc należałoby włączyć mikrofony i kamery w kabinie, by sprawdzić co się w niej dzieje, jeśli wspomnianych kamer i mikrofonów nie ma w danym samochodzie następuje druga próba kontaktu z kierowcą – także w tym przypadku nie skuteczna.

Równocześnie w próbami kontaktu telefonicznego następuje próba kontaktu via mail/sms/Messenger z prośbą o pilny kontakt – tutaj należy zaznaczyć, że kluczowe są szkolenia dla kierowców, które należy prowadzić cyklicznie, a które to pomagają minimalizować ryzyka oraz uświadamiają im potrzebę stałego kontaktu z centrum monitoringu.

Jeśli i te próby się nie powiodą stacja monitoringu powinna powiadomić AO (agencję ochrony),  z którą ma podpisaną umowę na tzw. interwencję w danym obszarze/kraju – z reguły czas reakcji grupy interwencyjnej wynosi ok. 20 min. w ciągu dnia – a to było wystarczająco dużo.

Przy braku kontaktu z kierowcą, centrum monitoringu może też dzwonić bezpośrednio na policję, a po wydarzeniach w Nicei nie sądzę by jakakolwiek policja zbagatelizowała sygnał o problemach ciężarówki.

Równocześnie z powiadomieniem agencji ochrony/policji następuje zdalna blokada zapłonu (duża część aut jest w nią wyposażona), która uniemożliwia jakąkolwiek jazdę.

Wszystkie opisane tu działania nie powinny zająć więcej niż 20 min., więc teraz drogi czytelniku sam sobie odpowiedz na pytanie zadane powyżej brzmiące: czy tych ludzi, którzy zginęli w Berlinie dało się ocalić?

Zdaje sobie sprawę, że opisałem coś co funkcjonuje w dużych i dojrzałych firmach/korporacjach logistycznych, mniejsze firmy lokalne, które liczą każdy grosz nie mają takich rozwiązań bo oczywiście koszty, oszczędności, brak szkoleń lub po prostu nie wiedzą że istnieją firmy doradcze w tym zakresie tylko czy można wycenić koszt życia ludzkiego?

Chcę wyraźnie zaznaczyć, że powyższy opis nie ma na celu wskazywania winnych czy oskarżania kogokolwiek – ma za to wyraźnie pokazać, że nie jesteśmy bezbronni w takich sytuacjach i od dawna istnieją procedury minimalizujące także ryzyka ataków.

Już w 2007 roku miałem przyjemność brać udział w szkoleniu zorganizowanym przez mojego ówczesnego pracodawcę, gdzie ćwiczyliśmy przejęcie ciężarówki z zamiarem użycia jej jako broni, a na pewno nie byłem pierwszym, który to szkolenie odbył.

Wróćmy teraz do naszego tematu artykułu mianowicie bezpieczeństwa logistycznego.

Z uwagi na to, że ponad 65% wszystkich towarów transportuje się ciężarówkami to skupię się głównie na wyzwaniach z nimi związanych oraz magazynami logistycznymi.

Ilość napadów na ciężarówki by skraść cargo oraz włamań do magazynów, sukcesywnie rośnie i chociaż nie ma jednej organizacji, która by przedstawiła zintegrowane statystyki, to możemy bazując na danych częściowych przyjąć, że straty są liczone w setkach mln euro/rocznie.

Co kradnie się najczęściej? – towary łatwo zbywalne – gdyż cały sens napadu/kradzieży jest wtedy jeśli dany towar możemy szybko sprzedać na rynku

Do towarów łatwo zbywalnych zaliczamy:

  • Papierosy;
  • Sprzęt RTV/AGD;
  • Komputery/telefony komórkowe;
  • Perfumy;
  • Leki;
  • Alkohole;
  • Drogą żywność/napoje (np. kawa);
  • Ubrania.

Jak zatem powinien wyglądać taki system bezpieczeństwa logistycznego?

Pewnym ułatwieniem jest standard jaki wprowadziła organizacja TAPA EMEA dotyczący bezpieczeństwa ładunków przewożonych za pomocą ciężarówek czy też magazynowanych (TSR/FSR).

 

TAPA EMEA jest organizacją założoną przez światowych gigantów, którzy chcieli doprowadzić do poprawy standardów bezpieczeństwa logistycznego.

Miałem przyjemność pracy dla jednego z tych wspomnianych założycieli, a także długiej współpracy z TAPA EMEA i jestem przekonany, że poprzeczka jest wysoko podniesiona jeśli chodzi o bezpieczeństwo.

Jak zatem taki system bezpieczeństwa wygląda?

Słowem kluczem jest tu: zintegrowany

Zintegrowany oznacza, że jest to połączenie bezpieczeństwa fizycznego, systemów teleinformatycznych, systemów bezpieczeństwa technicznego, procedur, szkoleń, audytów i postepowań wyjaśniających.

Poniżej postaram się w dużym skrócie omówić wszystkie.

  1. Bezpieczeństwo fizyczne – ochrona (zapewniana najczęściej przez zewnętrzne firmy), która ma za zadanie nadzór nad magazynem, w którym są składowane nasze towary, grupy interwencyjne, które reagują w przypadku sygnału alarmu ze stacji monitoringu lub przycisku anty-napadowego kierowcy.
  2. Systemy teleinformatyczne:
  • Ciągniki/naczepy – tutaj głównie mamy GPS (ciągnik/naczepa), mikrofony i kamery w kabinie, przycisk antynapadowy, stację monitoringu oraz oprogramowanie które ma m.in. funkcję detekcji użycia zagłuszarek GPS (coraz częstszy sposób ataków na TIR-y), detekcje zjazdu z zakodowanej trasy, czy też nieautoryzowane próby włączenia samochodu (inny czas lub lokalizacja niż zakodowane), zdalna blokada zapłonu (możliwa tylko w czasie postoju).
  1. Systemy bezpieczeństwa technicznego:
  • Ciągniki/naczepy – są to głównie różnego rodzaju zamki i sztaby chroniące naczepy przed nie autoryzowanym otwarciem, bardzo często wyposażone w zamki i plomby elektroniczne, których działanie jest stale nadzorowane przez stację monitoringu.
  • Magazyny – kamery, czujniki ruchu, systemy kontroli dostępu, ppoż czy też sygnalizacji alarmów i włamania – wszystko to jest zintegrowane i stale monitorowane.
  1. 4.     Procedury – one powinny obejmować wszystkie działania jakie są wymagane, by system bezpieczeństwa logistycznego działał bez problemów,  a jeśli wystąpią – by nie działać w panice, a spokojnie zareagować na kryzys.

Procedury muszą być regularnie testowane i weryfikowane, czy założenia w nich zawarte są jeszcze aktualne.

Tutaj jest bardzo pomocna wspomniana organizacja TAPA EMEA, która opisuje jakie procedury konkretnie są wymagane.

  1. Szkolenia – człowiek był, jest, i pewno długo będzie najsłabszym ogniwem tego i wielu innych systemów bezpieczeństwa, stąd tak ważne są regularne szkolenia.

Szkolenia powinny obejmować nie tylko nowych pracowników, ale też odbywać się cyklicznie w firmie i uczestniczyć w nich powinni:

  • Kierowcy (szkolenia minimalizujące ryzyka oraz jak zachowywać się w sytuacjach kryzysowych),
  • Pracownicy stacji monitoringu (prawidłowe reakcje na sygnały),
  • Pracownicy ochrony magazynów,
  • Spedytorzy.
  1. Audyty i postepowania wyjaśniające:
  • Ciągniki/naczepy – audyty tras (trasa główna i alternatywna), parkingów (najwięcej kradzieży dochodzi na parkingach), postępowania wyjaśniające w przypadkach napadów mające na celu wyjaśnienie jak doszło do tego i ustalenie/złapanie sprawców (wraz z policją);
  • Magazyny – audyty magazynów (kompleksowe), procedur awizacji, przyjmowania/wydawania towarów, postępowania wyjaśniające w przypadkach kradzieży towarów mające na celu wyjaśnienie jak doszło do tego i ustalenie/złapanie sprawców (wraz z policją);

W bardzo dużym skrócie omówiłem główne części składowe systemu bezpieczeństwa logistycznego – jeśli wszystkie one działają prawidłowo mamy duża szansę, że sprawnie minimalizujemy ryzyka jakie mogą wystąpić (nie ma w 100% bezpiecznego systemu).

W mojej subiektywnej ocenie ten system działa sprawnie w dużych dojrzałych korporacjach/firmach transportowych, gdzie zajmują się tym wewnętrzne działy bezpieczeństwa wspierane przez agencje ochrony plus zewnętrzne firmy doradcze (zajmujące się bezpieczeństwem biznesu).

Co do mniejszych firm jest tutaj problemem są często kwestie finansowe  – budowa i zarządzanie systemem bezpieczeństwa kosztuje oraz kwestii świadomości – właściciele firm transportowych nie wiedzą do kogo się zgłosić, i że istnieją na rynku wyspecjalizowane podmioty, które im pomogą zbudować wspomniany system.

Tutaj ważna uwaga – należy korzystać z usług wyspecjalizowanych firm doradczych, ale tylko tych, które są w stanie uwiarygodniać własne kompetencje (referencje) w danym zakresie.

Korzystanie z pseudo doradców wmawiającym wszystkim, że ich działania są skuteczne, ale tak tajne, że nikt nie jest w stanie ich potwierdzić – tylko narażają na straty finansowe potencjalnego klienta.

Mam nadzieję, że ten artykuł wpłynie na zmianę podejścia do tematyki bezpieczeństwa logistycznego. Na rynku polskim znajdują się firmy doradcze, które świadczą usługi w tym zakresie nie tylko w Polsce, ale też w wielu krajach w których przebiegają główne szlaki handlowe, obsługiwane przez polskie firmy.